
Od 2006 roku możemy korzystać z kredytów mieszkaniowych związanych z programem "rodzina na swoim". Dzięki niemu koszty, jakie ponosimy od oprocentowania kredytu, są o połowę mniejsze. Wpływ na to ma państwo, które na podstawie ustawy o finansowej pomocy dla rodzin w nabywaniu pierwszego mieszkania zobowiązało się do zapłaty nawet do 50% odsetek. Ma to nastąpić w przeciągu 8 lat, natomiast my możemy zajmować się w tym czasie wykończeniem naszego nowego lokum. Warto również przyjrzeć się statystykom – w samym 2009 roku co piąty kredyt to kredyt preferencyjny "rodzina na swoim". Wniosek wypływa jeden, że zainteresowanie projektem jest coraz większe. Nic dziwnego – banki chętnie biorą w nim udział, ponieważ zarabiają spore pieniądze – spłata odsetek przez państwo jest bardziej prawdopodobna niż przez zwykłych obywateli. Deweloperzy też nie mogą narzekać – coraz więcej firm jest zaangażowanych w tą "zabawę". Natomiast sami kredytobiorcy oszczędzają mnóstwo jakże potrzebnych w tym czasie pieniędzy. W samym 2010 roku rząd zamierza wydać aż 70 mln złotych na dopłaty do odsetek, dlatego też warto zainteresować się tak ciekawą ofertą i mieć spokojną głowę o naszą przyszłość.
27.07.2010. 05:22